Recenzja Rock It Sounds R-50

Rock It Sounds R-50 to uniwersalne słuchawki IEM z podwójną zbalansowaną armaturą, będące drugą generacją oryginału z 2010 roku. Jego cena wynosi $119.99.

Disclaimer: Rock It Sounds R-50 został nam wysłany jako próbka w zamian za naszą szczerą opinię w tej recenzji. Dziękujemy zespołowi Rock It Sounds za danie nam tej możliwości.

Aby przeczytać więcej na temat produktów Rock It Sounds, które recenzowaliśmy na Headfonics, kliknij tutaj.

Uwaga, ta recenzja jest zgodna z naszymi nowymi wytycznymi punktacji na rok 2020, o których możecie przeczytać tutaj.

Rock It Sounds to firma, która powstała z myślą o tworzeniu słuchawek z najczystszym dźwiękiem w przystępnych cenach. Działają od 2010 roku z biur w Hong Kongu i Kalifornii.

Podczas gdy ich słuchawki są projektowane i rozwijane w Kalifornii. Ich słuchawki i IEM są w konkurencyjnych cenach, a jednocześnie są tak pozycjonowane, aby konkurować z ich niemieckimi i japońskimi odpowiednikami zarówno pod względem jakości dźwięku, komfortu, izolacji, jak i unikalnego wyglądu.

Ich flagowy model R-50 IEM istnieje już od jakiegoś czasu, a my recenzowaliśmy jego oryginalną wersję jeszcze w 2013 roku. W tym roku Rock It Sounds skontaktował się z nami, aby poprosić nas o recenzję ich najnowszej wersji R-50, więc będzie interesujące zobaczyć, jak R-50 jest utrzymywany w aktualności 7 lat po jego oryginalnej premierze.

Technologia w środku

Rock It Sounds R-50 zawiera przetwornik Dual BA TWFK firmy Knowles, który jest używany już od dłuższego czasu. Jest to ten sam przetwornik, który był również użyty w oryginalnym R-50.

Największą poprawą nowych R-50 w stosunku do oryginału jest jednak dopasowanie i komfort. Rock It Sounds dodał zaokrąglony przewód pamięciowy z podwójną rurką ochronną, która zapewnia, że przewód pamięciowy nie będzie o nic zahaczał ani powodował dyskomfortu.

Stwierdzili również, że przeprojektowali R-50 w celu lepszego dopasowania, aby poprawić odpowiedź basu.

Projekt

R-50 to nierozbieralne IEM z przewodem pamięciowym w pobliżu muszli i plecionym kablem od muszli do wtyczki 3.5mm. Wyposażone są również w gumowy Y-split, który nie jest najpiękniejszy, ale wygląda bardzo solidnie.

Oznaczenie lewej i prawej strony jest nieco utrudnione, ponieważ jest ono jedynie niewyraźnie wytłoczone na silikonowych ochraniaczach na samych muszlach. Na drugim końcu jest proste gniazdo TRS 3,5 mm i z tego co wiem, jest też wersja mikrofonowa, czyli R-50M, dla kompatybilności z głosem i kontrolą odtwarzania.

Ponieważ Rock It Sounds zdecydował się zachować większość elementów oryginalnego R-50 w tej nowej wersji, design może wydawać się nieco przestarzały.

Wyraźnie nieobecne są obecne zszywki w postaci odłączanych kabli i innych akcesoriów. Jednakże, przy obecnym kształcie R-50, niepraktyczne wydaje się zachowanie tego samego projektu z odłączanym kablem. Rozumiem więc, dlaczego Rock zdecydował się zachować większość oryginalnych elementów konstrukcyjnych w tej nowej wersji.

Komfort i Izolacja

Podczas gdy R-50 brzmiały nieco lepiej z piankowymi końcówkami, odkryłem, że ważne jest, aby uzyskać idealne dopasowanie piankowych końcówek. Co ciekawe, właściwe dopasowanie końcówek jest zwykle mniejsze niż w innych słuchawkach IEM, ponieważ R-50 wydają się być zaprojektowane tak, by wchodzić głęboko w uszy.

Istnieją dwa sposoby noszenia R-50: przewód pamięciowy może być zakrzywiony tak, aby podążał za tyłem ucha, lub wyprostowany tak, że przewód będzie prosty w dół.

Dla mnie, wolałem nosić R-50 zapętlone wokół uszu, ponieważ są one bardziej bezpieczne i przewód pamięciowy zaczyna czuć się trochę niewygodnie, gdy jest wyprostowany. Kiedy R-50 są już prawidłowo włożone do uszu, czuję się bardzo pewnie i wyjątkowo lekko, więc nie martwię się, że wypadną mi z uszu.

Ponieważ są one umieszczone dość głęboko w uszach, uważam, że izolacja jest doskonała. Nie słyszę nawet własnych palców pstrykających obok moich uszu, więc zanurzenie się w muzyce z R-50 będzie o wiele bardziej wciągające.

Opakowanie i akcesoria

Rock It Sounds oświadczył, że R-50 dostarczane są w dwóch rodzajach opakowań. Pierwszym z nich jest ich standardowe opakowanie detaliczne, które posiada standardową plastikową tackę wewnątrz pudełka. Dzięki temu produkt będzie chroniony i będzie dobrze wyglądał na półkach sklepowych.

Druga opcja jest mieć R-50 wysyłane z ich przyjaznym dla środowiska opakowaniu. To opakowanie jest po prostu zwykłe brązowe pudełko z odrobiną folii bąbelkowej wewnątrz. To ostatnie zostało wysłane do mnie, więc z zadowoleniem przyjmuję przyjazne dla środowiska podejście Rock It Sounds.

Opakowanie R-50 zawiera tylko półtwarde etui oraz silikonowe końcówki douszne w 3 rozmiarach. W porównaniu do większości IEM-ów, które pojawiły się w tym roku, może się to wydawać nieco spartańskie, więc być może nie wykorzystano okazji do urozmaicenia i odróżnienia się od oryginału.

Wrażenia dźwiękowe

Bas

Typowe dla wielu konfiguracji wczesnych IEM-ów BA, R-50 nie są kanonami basu. Jednakże, wbrew temu czego się spodziewałem, R-50 były w stanie dostarczyć trochę uderzenia. Subbas w R-50 zaczyna opadać w okolicach 50Hz, więc niektóre sub-basy mogą wydawać się mniej uderzające.

Średni bas w R-50 to inna historia, ponieważ jest on w stanie zachować ładny poziom uderzenia, pozostając jednocześnie czystym i wolnym od nadęcia basowego.

Miło było również usłyszeć ilość kontroli, jaką R-50 może sprawować nad obszarem basu. Każde uderzenie perkusji i każda nuta basu brzmi bardziej niż bym się spodziewał, ale nie brzmi to zbyt grubo i dominująco.

Mam tendencję do unikania czystych BA IEM's, ponieważ bas ma dla mnie spore znaczenie, a BA's zazwyczaj nie mają takiej faktury i głębi jak dynamiczne przetworniki. R-50 dla mnie przełamały tę formę.

Oczywiście bas w R-50 nie ma tej samej fizycznej obecności co w dobrych przetwornikach dynamicznych, ale ma o wiele więcej przejrzystości i kontroli. Bas w R-50 zawsze brzmi z wyczuciem, nie jest nieśmiały, ale nigdy nie przesadza.

Średniotonowy

Uważam, że średnica R-50 jest szczegółowa i dobrze kontrolowana. Męskie wokale mają tendencję do bycia rozsądnie teksturowanymi lub dobrze zdefiniowanymi. Chciałbym usłyszeć nieco więcej grubości w zakresie męskich wokali, prawdopodobnie z powodu zbyt dużej kontroli nie pozostawiającej miejsca na rozpad.

Gładkość kobiecych wokali jest również dobrze przedstawiona, ale ponownie, kończy się to brzmieniem nieco cienkim z powodu braku jakiegokolwiek rozpadu spowodowanego bardzo kontrolowanym zestawem przetworników.

R-50 był w stanie oddać gitary i pianina dość dokładnie, szczególnie w rejonie wyższej średnicy, z ponadprzeciętną separacją instrumentów i nieco zwiększoną obecnością w tym rejonie.

Chciałbym usłyszeć nieco więcej na samym szczycie zakresu średnich tonów, aby nuty fortepianu o wyższej tonacji błyszczały nieco bardziej.

Wysokie tony

Uważam, że wysokie tony są dobrze kontrolowane przez R-50. Moje największe obawy związane ze zbalansowanymi armaturowymi wkładkami dousznymi to ostre brzmienie wysokich tonów, które miały niektóre starsze wersje.

W R-50 jest to w pewien sposób złagodzone, ponieważ podczas gdy wysokie tony pozostają bardzo szczegółowe i mają niemal krystaliczną jakość, nie stają się zbyt jasne czy ostre. W zasadzie można by powiedzieć, że brakuje jej nieco przestrzeni i powietrza. Niemniej jednak, jeśli chodzi o wysokie tony, zawsze preferuję raczej trochę mniej niż trochę za dużo.

Staging

R-50 ma przyzwoitą ilość możliwości scenicznych. Nie będzie ona na tyle szeroka, aby wykraczać poza obręb głowy, ale w obrębie głowy scena dźwiękowa rozciąga się od boków do boków z lekko wysuniętym do przodu obrazem centralnym.

Podczas gdy scena dźwiękowa może być tylko przeciętna, uważam, że obrazowanie jest całkiem dokładne z R-50. Moim typowym testem dla obrazowania jest utwór Bubbles Yosi Horikawy i uważam, że R-50 były w stanie prawidłowo oddać każdy element dźwiękowy w utworze.

Synergy

Źródła

R-50 ma 31Ω i 110dB Spl. Obie liczby wskazują na to, że R-50 będzie dość łatwy do wysterowania. Testowałem Rock It Sounds R-50 na mojej Nokii 7.2 i przez cały czas słuchania prawie maksymalnie zwiększałem głośność w telefonie.

Nawet po maksymalnym podkręceniu głośności w telefonie było to dość rozczarowujące, ponieważ nie było zbyt wiele basu, a reszta zakresu częstotliwości wydawała się być po prostu rozproszona. Nic dobrego z tego nie wynikało.

Postanowiłem więc wypróbować go na moim dedykowanym odtwarzaczu muzycznym, Hiby R3 Pro, i okazało się, że jest to ogromna różnica. Chociaż byłem zaskoczony, że musiałem dojść do około 50% do 60% na wysokim wzmocnieniu, aby osiągnąć komfortowy poziom odsłuchu.

Wszystko zaczęło być bardziej zwarte, bas, średnica i góra wydają się być zwarte i dobrze kontrolowane. Wciąż jednak brakowało mi trochę basu, ponieważ zacząłem szukać uderzenia basu, które podobno zostało poprawione dzięki lepszemu dopasowaniu tej poprawionej wersji.

Porady

Następnie wypróbowałem różne silikonowe końcówki douszne dołączone do R-50, a w końcu wypróbowałem najmniejszy rozmiar końcówek dousznych i to zmieniło dźwięk o całkiem sporo.

Stwierdziłem, że R-50 są zaprojektowane tak, aby wkładać je głęboko do kanału słuchowego, aby wzmocnić basy, podobnie jak Etymotic IEM powinny być prawidłowo noszone. Prawidłowe założenie R-50 robi światową różnicę, więc właściwe dopasowanie jest najważniejsze, aby w pełni cieszyć się nimi.

R-50 zaczęły brzmieć jeszcze lepiej na małych piankowych wkładkach dousznych z basem, który został lekko podniesiony, aby brzmiał bardziej wyraziście, zachowując przy tym ważny poziom kontroli.

Po wyjęciu z pudełka, ważne jest, aby zauważyć, że R-50 wymagają użycia dedykowanego odtwarzacza muzyki. Oczywiście, prawidłowe dopasowanie słuchawek jest koniecznością. Użycie pary małych piankowych końcówek również wzmocni sygnaturę dźwiękową R-50. Ale kiedy te rzeczy zostaną wykonane prawidłowo, cały potencjał słuchawek zostanie uwolniony i będą one naprawdę mocne.

Wybrane porównania

BQEYZ Spring 2

Techniczne

BQEYZ Spring 2 oferuje nieco więcej w zakresie akcesoriów. W zestawie znajduje się twarde etui, 3 rodzaje dodatkowych końcówek dousznych i grubo pleciony miedziany kabel zakończony 2-pinowymi wtyczkami o długości 0.78m. To tylko kilka ciekawostek, które są dołączone do Spring 2.

Z tymi wszystkimi akcesoriami, wciąż widzę, że R-50 są lepiej dopasowane niż Spring 2. Mimo, że kabel dołączony do Spring 2 jest bardziej ozdobny w porównaniu do tego w R-50, dopasowanie Spring 2 do moich uszu może wymagać nieco więcej regulacji w porównaniu do dopasowania R-50.

Spring 2 mają 3 przetworniki, 1 dynamiczny, 1 Balanced Armature i 1 9-warstwowy przetwornik piezoelektryczny. Może się wydawać, że daje to Spring 2 przewagę ze względu na liczbę przetworników, ale porównanie dźwięku może być bliższe niż wynikałoby to z danych technicznych.

Wydajność

Bas w Spring 2 jest nieco bardziej uderzający w porównaniu do R-50, ponieważ bas w Spring 2 jest obsługiwany przez przetwornik Dynamic. Podczas gdy bas może być bardziej uderzający, prezentacja nie jest tak czysta i kontrolowana jak bas, który słyszę w R-50.

Czystość średnich tonów jest mniej więcej taka sama w obu IEM'ach, prawdopodobnie dlatego, że średnie tony w Spring 2 są obsługiwane przez przetwornik BA. Jednakże średnica w Spring 2 jest nieco mniej podkreślona w porównaniu do R-50.

Gdy przejdziemy do wysokich tonów, Spring 2 wydają się być bardziej błyszczeć, będąc w stanie zaprezentować więcej detali w górnej części pasma w porównaniu do R-50. Jednakże, przetwornik piezoelektryczny w Spring 2 wydaje się być zbyt jasny, jeśli nagranie jest już dość jasne, na samym początku.

Szerokość sceny dźwiękowej na Spring 2 wydaje się sięgać poza moją głowę, prawdopodobnie dlatego, że Spring 2 potrafi zaprezentować częstotliwości powietrza całkiem dobrze. Natomiast przejrzystość i namacalność obrazu na obu IEM-ach jest niemal taka sama.

Na papierze, 3 przetworniki miałyby wyraźną przewagę w wykorzystaniu najlepszego przetwornika dla każdego zakresu częstotliwości. Jednakże mogę powiedzieć, że R-50 mają bardziej spójną barwę i tonalność pomiędzy tymi dwoma urządzeniami.

Copyright Cat Ear 2020

Cat Ear Mia

Techniczne

W porównaniu do skąpego opakowania R-50, Mia posiada 2 rodzaje końcówek dousznych, skórzany futerał, który wygląda jak portmonetka na monety, a kable w Mia są odłączalne poprzez MMCX.

Przy nieco niższej cenie, wynoszącej zaledwie 99 dolarów, Mia może wydawać się lepszym wyborem ze względu na akcesoria i końcówki kabli. Ale jeśli dźwięk jest Twoim priorytetem, wtedy narracja może skończyć się wyglądem nieco inaczej.

Mia została zaprojektowana tak, aby płytko włożyć ją do ucha, podczas gdy R-50 musi być włożona głęboko do kanału słuchowego. Ponadto, Mia może być noszona tylko z przewodem skierowanym prosto w dół, podczas gdy R-50 mogą być noszone zarówno z pętlami na ucho, jak i prosto w dół, chociaż druga opcja może być nieco niewygodna.

Wydajność

Mia wyposażone są w 8mm przetworniki dynamiczne, co stanowi wyraźny kontrast w stosunku do podwójnych przetworników BA, w które wyposażone są R-50.

Jednym z moich zarzutów wobec R-50 jest zwijanie się basu w rejonie subbasu, a Mia rozwiązuje ten problem całkiem dobrze, poprzez znaczne zwiększenie dudnienia subbasu. Podczas gdy średni bas w Mii może mieć nieco więcej uderzenia, od razu widać, że BA's w R-50 ma znacznie większą kontrolę nad średnim basem.

Średnie tony w R-50 wydają się być nieco bardziej uniesione w porównaniu do Mii, ale Mia wydaje się być w stanie zaakcentować średnie tony z przyjemnymi spadkami. Wreszcie, wysokie tony w obu IEM są mniej więcej takie same, ale kontrola i przejrzystość R-50 są bardziej imponujące.

Nasz werdykt

Akcesoria, opakowanie i ogólny wygląd R-50 nie zmieniły się od czasu ich pierwszej premiery. To może sprawić, że R-50 będzie wyglądał trochę przestarzale w 2020 roku, z mnóstwem nowoczesnych, bogatych prezentacji, nawet na poziomie budżetowym.

Jednakże, jest wiele innych klasycznych słuchawek, które nie zmieniły się od czasu ich premiery, jak Sennheiser HD600 czy Koss Porta Pro i są one tak samo dobrze odbierane dzisiaj, jak wtedy, gdy pojawiły się na rynku.

Zazwyczaj oczekuję, że słuchawki oparte wyłącznie na BA będą cienkie w zakresie niższych częstotliwości i nieco krzykliwe w zakresie wysokich tonów. Rock It Sounds był w stanie tego uniknąć poprzez podniesienie basu, aby był nieco bardziej wyrazisty, zachowując jednocześnie klarowność. W tym samym czasie, przycięli nieco wysokie tony, aby nie były zbyt jasne.

Krótko mówiąc, Rock It Sounds był w stanie w pełni wykorzystać klarowność brzmienia Balanced Armature, jednocześnie będąc w stanie zniwelować większość wad wynikających z posiadania czystej konstrukcji BA. Jasne, urządzenie jest zamknięte w prostej obudowie, która może wydawać się nieco przestarzała, ale zdolność do precyzyjnego tworzenia przyjemnej muzyki jest tak samo aktualna dzisiaj, jak w momencie premiery.

18 maja 2021

Krystian Wolski

Absolwent Instytutu Jazzu Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach (saksofon, urządzenia elektroakustyczne), laureat prestiżowych konkurów ogólnopolskich i międzynarodowych.