Przegląd urządzenia iBasso DX90

iBasso DX90 jest jednym z pierwszych odtwarzaczy o przystępnej cenie, kompaktowych rozmiarach i wyposażonych w funkcje porównywalne ze starszymi odtwarzaczami, takimi jak Colorfly C4 Pro, iBasso DX100, HiFiMan HM901 i inne.

Wcześniej iBasso DX50 pozostawił przyjemne wrażenia dzięki przyjaznym dla użytkownika elementom sterującym i dobremu brzmieniu, ale nie ma granicy pożądanej doskonałości i chciałem od iBasso DX50 jeszcze więcej jakości, jak od starszego modelu DX 100. iBasso DX90 pod tym względem jest obiecującym modelem i dziś miałem okazję go wypróbować.

Zanim zaczniemy od ogólnych wrażeń, przypomnę co ciekawego jest w iBasso DX90 w porównaniu z iBasso DX50. Z zewnątrz iBasso DX90 ma nieco inaczej wyglądające złącza (grubsze metalowe wykończenie) oraz iBasso DX90 ma wygrawerowany napis na tylnej obudowie.

iBasso DX90 wykorzystuje dwurdzeniowy procesor, który oferuje lepsze wsparcie dla wysoce skompresowanych formatów, a także lepszą jakość konwersji DSD do PCM i być może jeszcze lepszą wydajność. iBasso DX90 ma znacznie lepszy ekran, wyższą rozdzielczość i odpowiednio ładniejszy obraz.

Zamiast jednego stereofonicznego przetwornika WM8740, w trybie mono zastosowano dwa ES9018K2M, które charakteryzują się wyższą jakością. Jednak sam WM8740 to także dobry DAC, a ostateczna jakość dźwięku zależy w dużej mierze od jego implementacji. Łatwiej jest wykorzystać potencjał ES9018K2M w odtwarzaczu mobilnym, ponieważ istnieje możliwość zastosowania wyjść prądowych przetwornika C/A z wysokiej jakości wzmacniaczami operacyjnymi do konwersji prądowo-napięciowej, zamiast zwykłego wbudowanego przetwornika C/A. iBasso DX90 wykorzystuje do tego celu układ OPA 1602 oraz OPA 1611 do filtrowania składowych o wysokiej częstotliwości. DX 50 ma tylko filtrowanie składowych wysokiej częstotliwości przez nieznane wzmacniacze operacyjne (i odpowiednio są to prawdopodobnie proste wzmacniacze operacyjne, ponieważ dobre komponenty nie są ukryte). Inna jest też sekcja wzmocnienia, gdzie iBasso DX90 ma dodatkowe bufory BUF634 (takie stosuje HiFiMan w swoich wzmacniaczach wtyczkowych).

Urządzenie iBasso DX90 jest dostarczane w takim samym opakowaniu jak iBasso DX50.

Wewnątrz znajdują się dwie folie ochronne na ekran dotykowy, gumowe stylowe etui, kabel USB, kabel do wyjścia cyfrowego oraz ciekawy kabel do rozgrzewania odtwarzacza. Nigdzie nie jest napisane, co i jak z nim zrobić. Należy go podłączyć do odtwarzacza i pozostawić na jakiś czas z włączoną muzyką, aby rozgrzać wewnętrzne elementy, podobnie jak przy docieraniu samochodu.

Odtwarzacz obsługuje pamięci flash microSD do 2TB, ale oprócz tego można podłączyć pamięci USB, a nawet zewnętrzne dyski twarde (o odpowiednim poborze mocy) do microUSB poprzez odpowiednią przejściówkę, która nie jest dołączona do zestawu. Dzięki temu maksymalna pojemność pamięci nie stanowi żadnego problemu. Pamięć wewnętrzna wynosi 8 GB, ale około 6 GB jest wolne, reszta jest zarezerwowana dla systemu.

Menu DX90 wygląda nieco inaczej, ładniej i jest dopracowane na poziomie Astel&Kern AK100/120. Elementy i układy logiczne w iBasso DX90 są takie same jak w iBasso DX50. Ekran jest czuły na dotyk i działa bez zarzutu.

Pierwszą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę, jest większa głośność. Jeśli iBasso DX50 dobrze radzi sobie z wtyczkami wewnątrzkanałowymi i pełnowymiarowymi słuchawkami niskoimpedancyjnymi, to iBasso DX90 całkiem pewnie radzi sobie z pełnowymiarowymi słuchawkami wysokoimpedancyjnymi!

Beyerdynamic T70 na pełnej głośności nie da się słuchać, ogłuszają! Dźwięk jest jasny i dynamiczny. Prawdopodobnie byłaby to ulubiona para na ulicę w lecie.

Sennheiser HD 600s są cichsze same w sobie, ale moc iBasso DX90 jest wystarczająca również dla nich!

Niskoimpedancyjne słuchawki, takie jak Aurvana Live! 2, iBasso DX90 z łatwością je pokonuje.

Porównując DX 50 i iBasso DX90, można śmiało powiedzieć, że jest to kolejny poziom jakości. Panorama jest szersza i bardziej naturalna. Głosy śpiewaków nie są ściśnięte. Występuje mniej zniekształceń. Najprawdopodobniej iBasso DX90 może dorównać nawet droższym odtwarzaczom z wyższej półki cenowej. Jedno jest pewne, po iBasso DX90 nie chce się przesiadać z powrotem na iBasso DX50, ale samo iBasso DX50 gra bardzo dobrze.

14 stycznia 2022

Krystian Wolski

Absolwent Instytutu Jazzu Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach (saksofon, urządzenia elektroakustyczne), laureat prestiżowych konkurów ogólnopolskich i międzynarodowych.